Gdy byłam mała ... miałam wiecznie za niską hemoglobinę ... żeby chociaż trochę polepszyć moje wyniki, moja mama próbowała wciskać we mnie : trio doskonałe czyli : wątróbkę... szpinak... buraki... Chyba o tym jak mocno protestowałam nie muszę pisać...
No cóż dorosłam... i spróbowałam trochę zaprzyjaźnić się ze swoją zmorą z wieku dziecięcego :)